Coraz więcej porwań w Bułgarii

Porwania dla okupu stały się w ostatnich latach coraz częstsze w Bułgarii i według ekspertów, wraz z pogłębianiem się kryzysu ekonomicznego, będzie ich jeszcze więcej.

Coraz więcej porwań w Bułgarii

Nie ma dokładnej statystyki porwań dla okupu w Bułgarii, ponieważ nie wszystkie przypadki zgłaszane są policji. Według mediów, było ich co najmniej 25. Pierwszego głośnego przestępstwa tego typu dokonano w 1994 roku. Za porwanego biznesmena z branży budowlanej i jego kuzyna zażądano miliona dolarów. Negocjacje zakończyły się fiaskiem i uprowadzonych zamordowano.

Nieznany jest los pięciu porwanych, mimo zapłacenia za nich okupu. Np. pięć lat temu uprowadzono syna szefa klubu piłkarskiego Sławija Wencesława Stefanowa – Dymitara. Ojciec na próżno zapłacił milion euro, gdyż syna nie uwolniono; prawdopodobnie został zabity.

Temat porwań stał się głośny po uprowadzeniu w końcu marca 2009 biznesmena Kiro Kirowa, przedstawiciela 80 znanych światowych firm takich jak Komatsu, Bosch, Honda, Dynapac. 70-letni Kirow zniknął ze swojej willi w podsofijskim miasteczku Bankia. W jego garażu znaleziono samochód terenowy z rozbitymi światłami.

Tydzień później porywacze skontaktowali się z rodziną Kirowa. Wysłali mms-em zdjęcia przedstawiające biznesmena pobitego, skutego kajdankami i zażądali okupu. Według mediów kwota jest najwyższa, jaką kiedykolwiek żądali porywacze w Bułgarii – 5 mln euro. Kirowa prawdopodobnie wywieziono do Grecji.

Dotychczas – jak pisze „Trud” – największy okup zapłacono za prezesa klubu piłkarskiego Liteks – Angeła Bonczewa, uprowadzonego w maju 2008 roku i przetrzymywanego ponad 40 dni. Porywacze żądali 3 mln euro, lecz zgodzili się na równowartość sumy w lewach.

tvp.info, 2009-04-02






IP:38.107.179.244, host: 38.107.179.244
© 2009-2012 sql 4