Komisja Europejska definitywnie odebrała we wtorek Bułgarii 220 mln euro unijnych funduszy z powodu niewystarczającej walki z korupcją - poinformowała rzeczniczka KE Kristina Nagy.
220 mln euro wraca do budżetu UE - powiedziała Nagy. Przyznajemy, że zostały podjęte pewne kroki w celu poprawy zarządzania funduszami i kontroli ich wydawania. Większość z nich to jednak tylko zapowiedzi przyszłych działań, które dotąd nie przyniosły konkretnych rezultatów - wyjaśniła.
Z wrześniowego raportu Transparency International wynika, że Bułgaria jest najbardziej skorumpowanym krajem UE, a korupcja pogłębia się, mimo przynależności tego kraju do UE. W październiku rząd przyznał, że w 2007 roku prywatne firmy otrzymały prawie połowę zamówień państwowych wartości ok. 1,5 mld euro dzięki łapówkom albo "nieprawidłowościom". Łapówki sięgają w Bułgarii nawet 20 proc. wartości umowy.
Suma, którą państwo traci na takich zleceniach, jest porównywalna z tą, którą Bułgaria mogła otrzymać w 2008 roku z funduszy przedakcesyjnych, gdyby Komisja Europejska ich nie zamroziła.